W internecie możemy znaleźć informacje różnego rodzaju: od przepisu na pyszną szarlotkę, poprzez ulubione filmy, aż do treści określanych mianem niecenzuralnych Internet sam w sobie nie jest czymś złym, wielu ludzi, w tym ja, nie wyobraża sobie życia bez niego. Niewątpliwie jest to narzędzie bardzo przydatne współczesnemu człowiekowi. Jednakże tak jak z wieloma rzeczami, tak i z tym multimedium nie wolno przesadzać. A nasze dzieci? No cóż, nasze dzieci to inne pokolenie. Czasami mam wrażenie, że one urodziły się z myszką w ręku, z taką łatwością przychodzi im obsługa komputera i serfowanie w sieci. Nasuwa się więc pytanie: Czy w takim razie powinniśmy zrezygnować z kontroli i pozwolić naszym dzieciom korzystać z tego wynalazku bez ograniczeń? Nic bardziej mylnego. Nikt nie zwalnia nas z bycia rodzicami, nauczycielami, opiekunami, nikt nie zwalnia nas z odpowiedzialności za zapewnienie harmonijnego rozwoju naszym pociechom. Przede wszystkim nie możemy lekceważyć tej kwestii , a to dlatego, że kochamy nasze dzieci i powinniśmy troszczyć się także o ich psychikę. Dojrzała miłość polega na towarzyszeniu naszym dzieciom w ich życiu, tak jak nasi rodzice asystowali nam. Uważam, że przy okazji wzajemnie możemy się wiele od siebie nauczyć. Bo kto powiedział, że dzieci nie mogą nauczyć czegoś nas – DOROSŁYCH. Korzystajmy zatem z wiedzy naszych dzieci, dotyczącej obsługi komputera, może razem coś od czasu do czasu pooglądajmy lub zagrajmy w mądrą grę. Dowiemy się wówczas, co nasze dziecko lubi oglądać w necie, przy okazji będziemy mogli aktywnie chronić je przed zagrożeniami online.
Zachęcam Państwa do zapoznania się z poniższym załącznikiem, jest w nim kilka praktycznych informacji i rad.
https://800100100.pl/bezpieczenstwo-online,id,2
pedagog szkolny Mariola Ozdoba-Nowak