W poniedziałek 4. grudnia 2017r., w Dzień Górnika, klasy IIIE i IIIF wybrały się na wycieczkę do zabytkowej Kopalni Srebra i do Sztolni Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach. Zbiórka pod szkołą była o godzinie 7.00. Musieliśmy przez to bardzo wcześnie wstać. Na szczęście się opłaciło, bo wycieczka była bardzo udana.
Na początku byliśmy w Sztolni Czarnego Pstrąga, którą zwiedzaliśmy pływając pociągiem złożonym z łódek w wąskich tunelach pod ziemią. Było to niesamowite przeżycie! Łódki bardzo mocno się kołysały, bo poruszały się bez silnika. Panowie przewodnicy odpychali się rękami od ścian tuneli i nie mieli nawet wioseł! Na początku trochę się baliśmy, ale pan przewodnik opowiedział nam wtedy o Bramie Odwagi, po przepłynięciu której wszyscy przestają się bać. Kolejna była Brama Lenistwa. Kiedy się przez nią płynęło trzeba było trzy razy dotknąć ściany żeby przestać być leniwym. Tam nie wszyscy chętnie skorzystali z „pomocy” bramy. Następna była Brama Mądrości i Szczęścia. Z góry spadały tam krople wody. Kiedy kropla spadnie komuś na głowę, będzie on bardzo mądry, a kiedy na rękę, będzie bogaty. Kiedy przepływaliśmy tamtędy kropla spadła mi na rękę, więc pewnie będę miał kiedyś dużo pieniędzy. W czasie długiej podróży łódkami pan przewodnik opowiedział nam też różne historie i legendy związane ze Sztolnią.
Potem pojechaliśmy autobusem do zabytkowej Kopalni Srebra. Tam zwiedziliśmy małe muzeum i oglądaliśmy filmy o powstaniu kopalni srebra i ołowiu. Oprócz filmów zobaczyliśmy mnóstwo rzeczy związanych z wydobywaniem kruszców w dawnych czasach. Były tam kilofy, łopaty i inne narzędzia, a nawet kapelusze ze sprasowanej skóry noszone dawniej przez górników dla ochrony głowy. Najciekawsza jednak była maszyna parowa, która służyła do odwadniania tuneli pod ziemią.
Po obejrzeniu muzeum zostaliśmy podzieleni na dwie grupy. Każda grupa zjechała windą pod ziemię i tam osobno zwiedzała kopalnię. Nasza grupa zaczęła zwiedzanie od przepływu łodziami. Tym razem wszyscy zmieściliśmy się w dwóch połączonych łodziach. Już się nie baliśmy, zwłaszcza, że łodzie się nie kołysały, bo były ciągnięte przez linę. W czasie podróży mogliśmy zobaczyć śliczne stalaktyty zwisające nad naszymi głowami. Gdy wysiedliśmy z łodzi rozpoczęliśmy wędrówkę po podziemiach. Momentami było bardzo strasznie. Dookoła było ciemno i tylko co jakiś czas świeciły żółte lampy.
Na powierzchnię wróciliśmy windą. Niedaleko sklepików, w których można było kupić różne kamienie, kryształy i inne pamiątki czekała już na nas druga grupa. Razem zjedliśmy drugie śniadanie, poszliśmy do autobusu i wyruszyliśmy w podróż do domu. To była naprawdę bardzo udana wycieczka!
Michał Piksa klasa 3F
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES
- SAMSUNG CAMERA PICTURES































